Powstał kiedyś spór, czy modlitwę „Ojcze nasz”, którą przekazał nam Jezus, należy odmawiać słowami: „i nie wódź nas na pokuszenie”, czy raczej używając słów: „nie dozwól, abyśmy ulegli pokusie”. Zatrzymujemy się nieraz na słowach i próbujemy je doprecyzować, aby lepiej oddać ich sens. Tymczasem Jezus, ucząc nas tej modlitwy, zaprasza nas przede wszystkim do zaufania Ojcu.
Przez słowa tej modlitwy stajemy w prawdzie przed Ojcem. Uczymy się rozpoznawać Jego wolę i odkrywać prawdę o naszych pragnieniach. To właśnie nieuporządkowane pragnienia często stają się miejscem, w którym rodzi się pokusa.
Chrystus nie prowadzi człowieka ku pokusie. On prowadzi nas przez doświadczenie słabości ku zwycięstwu. Sam był kuszony na pustyni, a jednak pozostał wierny Ojcu i pokazał nam drogę wolności serca. Nie łudźmy się jednak, nie jesteśmy bardziej uprzywilejowani niż Chrystus, będziemy tak samo kuszeni, w sposób wyrafinowany i sprytny. Więcej…ulegniemy nieraz pokusie, bo tym różnimy się od Chrystusa. Jednakże tym co może nas uchronić od grzechu, jest nie wchodzenie w układy z szatanem. Tylko układ z Chrystusem prowadzi do życia z Nim, na tym polega nasze zwycięstwo.
Jest takie krótkie opowiadanie Sławomira Mrożka pt. „Koegzystencja” (pochodzące ze zbioru „Małe Prozy”), w którym diabeł nie atakuje od razu, lecz liczy na przyzwyczajenie człowieka (proboszcza) do swojej obecności, zaprasza do układu. W ten sposób zło powoli staje się czymś „normalnym” i powszednim i po czasie akceptowanym zjawiskiem. Szatan często sprowadza nasze myśli ku coraz większej skrupulatności, zatrzymywaniu się na szczegółach i mało istotnych sprawach, przegadanych teoriach. Wchodzenie w układy, nawet te najmniejsze z szatanem, nieuchronnie prowadzi do upadku.
Każde słowa modlitwy są ważne, ale nigdy nie zastąpią spotkania z Nim. Jezus zaprasza nas do bliskości — bez lęku, bez układów, bez zabezpieczania siebie. W Jego obecności bowiem, uczymy się pokoju serca i ufności.
Myśl Chrystusowa prowadzi nas ku czystości serca i chroni przed uleganiem pokusom- przemień mnie Panie, proszę.
