„Kim jesteś?
Ja… Ja naprawdę w tej chwili nie bardzo wiem, kim jestem, proszę pana”.
Lewis Carroll, Alicja w Krainie Czarów
To część rozmowy Alicji z Gąsienicą, Alicja zmieniała się tyle razy, że sama przestaje wiedzieć, kim jest.
Udawanie stało się elementem naszej codzienności. Udajemy przed innymi, ale także przed samymi sobą.
Udajemy naukowców i wszystkowiedzących. Udajemy nauczycieli, obudowani algorytmami ukrywającymi naszą niewiedzę. Udajemy mędrców bez mądrości. Udajemy lekarzy ze specjalizacją na każdą chorobę.
Udajemy księży i małżonków, zamieniając się rolami. Udajemy wieczną młodość i starość, która oczywiście nas nie dotyczy. Udajemy polityków jednej, jedynie słusznej racji.
Udajemy życie, które nigdy się nie skończy.
Każde z tych udawań ma swoje źródło: niedostosowanie, lęk, kłamstwo, obłudę lub brak mądrości. Niekiedy udajemy tak długo, że sami zaczynamy wierzyć we własne złudzenia.
Chrystus ponownie zwraca nas ku prawdzie. Bądź sobą, takim, jakim jesteś. Zdobywaj wiedzę, rozwijaj zdolności, dojrzewaj i potwierdzaj czynami to, kim pragniesz być.
Bo czym innym jest stawanie się kimś, a czym innym udawanie, że już się nim jest.
Świat, który promuje udawanie, wcześniej czy później sam nas z niego rozliczy. To nie Pan Bóg, ale porządek świata obnaży nasze fałsze, złudzenia i obłudę.
Obnażając brak wiedzy i mądrości — nazwie nas głupcami.
Obnażając udawaną wieczną młodość — nazwie nas dziwakami.
Obnażając złudzenie nieśmiertelności — pozwoli nam umrzeć, a czasem nawet pozostawi nas samych wobec rozpaczy.
Obnażając naszą zmienność w powołaniu — przestanie nam ufać.
Obnażając brak rzeczywistych zdolności — pozostawi nas w zawstydzeniu.
Obnażając udawanych polityków — porzuci nas wraz z naszymi udawanymi ideami.
Świat może długo tolerować pozory, ale rzeczywistość nie ma obowiązku ich potwierdzać.
Przed bólem tego obnażenia chce nas uchronić Chrystus, kierując naszą uwagę ku swojej Myśli, od wszelkiego udawania wolnej.
Chrystus nie udawał człowieka — naprawdę nim się stał.
Nie udawał miłości — naprawdę kochał.
Nie udawał cierpienia — naprawdę cierpiał.
Nie udawał śmierci — naprawdę umarł.
Nie udawał zmartwychwstania — naprawdę zmartwychwstał.
Świat obnaża człowieka, aby go ocenić, podczas gdy Chrystus objawia człowiekowi prawdę o nim samym, aby go ocalić.
Może więc myśleć po Bożemu oznacza przede wszystkim odważyć się przestać udawać?
„Poznacie prawdę, a prawda was wyzwoli” (J 8,32).
Od udawania wszelkiego przemień mnie Panie w moim myśleniu.

