Zachwyt…

Łaska – owoc działania Myśli Chrystusa – zawsze buduje na naszej naturze. Na tym, kim jesteśmy: na naszej wiedzy i jej brakach, na naszych umiejętnościach i nieumiejętnościach.

Dla Chrystusa nie jest najważniejszy poziom naszego wykształcenia. Najważniejsze jest serce.

Wykształcenie i wiedza mogą pomagać w odkrywaniu Bożego zamysłu, ale mogą również przeszkadzać, gdy stają się źródłem pychy. Podobnie brak wiedzy – może prowadzić do pokory, ale może też rodzić poczucie mniejszej wartości i przekonanie, że jesteśmy gorsi od innych.

Wiedza bez pokory może prowadzić do pychy. Mądrość natomiast zaczyna się od uznania granic własnego poznania. Księga Przysłów ujmuje to niezwykle krótko: „Mądrość jest z pokornymi” (Prz 11,2).

Ks. prof. Michał Heller powiedział w jednym z wywiadów: „Im więcej wiedzy, tym więcej pokory”. Im więcej bowiem człowiek poznaje, tym wyraźniej dostrzega ogrom tego, czego jeszcze nie wie.

Podobnie i niewiedza , człowiek, który wie, że nie wie, może stać się bardziej gotowy na przyjęcie prawdy niż ten, kto uważa, że zna już wszystkie odpowiedzi.
To, co zachwycało ludzi w Chrystusie, nie ograniczało się do Jego wiedzy, mądrości, cudów czy znaków nadprzyrodzonych. Zachwycała pokora Jego serca – umiejętność spotkania z każdym człowiekiem

Chrystus potrafił rozmawiać z człowiekiem wykształconym i niewykształconym, z Nikodemem i z prostymi rybakami. Z każdym rozmawiał w taki sposób, że człowiek odkrywał swoją wartość i niepowtarzalność. Nikt nie był dla Niego jedynie „uczonym”, „prostym”, „grzesznikiem” czy „niewiedzącym”. Każdy był osobą.

Chrystus nie poniża naszej niewiedzy ani nie zachwyca się samą naszą wiedzą. Z jednego i drugiego potrafi wydobyć dobro. Z naszej wiedzy i niewiedzy, zdolności i ograniczeń wydobywa piękno Bożego podobieństwa, które nosimy w sobie.

Taki jest Jego zamysł.

I właśnie ten zamysł zachwyca

Jesteś niepowtarzalną ikoną Bożego Stworzenia -Przemień mnie, Panie, w moim myśleniu.