Czym jest prawda?

a może właściwszym pytaniem jest:

„Kim jest prawda?”

Dylemat stary jak świat. Chyba wszyscy filozofowie pochylili się nad zagadnieniem prawdy.

Prawda nie jest tylko zgodnością myśli z rzeczywistością, ale jest Osobą. To właśnie wyraża stwierdzenie Jezusa: „Ja jestem drogą, prawdą i życiem” (J 14,6).

Odnośnie zbliżenia się do „PRAWDY”, bliska jest mi teoria tzw. Triady Platona, później rozwinięta przez św Augustyna i św Tomasza z Akwinu w myśli chrześcijańskiej.

Prawda, dobro i piękno są różnymi aspektami tej samej najwyższej rzeczywistości, prawdy absolutnej.

Muszą współistnieć razem aby nie ranić, nie stać się pochlebstwem czy też narcystycznym pięknem.

Św. Paweł pisał: „mówić prawdę w miłości” (Ef 4,15).

Prawda bez miłości staje się osądem, dobro bez prawdy — sentymentalizmem, a piękno bez obu — iluzją.

Czysta prawda, wypowiedziana bez dobra i piękna, czyli bez miłości rani, samo dobro staje się pochlebstwem a piękno bez odniesienia do prawdy i dobra staje się nieczytelne i zawieszone w niebycie.

Prawda jest zawsze antytezą kłamstwa, podobnie jak myśl Jezusa jest antytezą bezmyślności zła, „prawda buduje a zło rujnuje” jak mówi przysłowie.

Prawda myśli Jezusa, prawda absolutna – istnieje, kłamstwo zaś zawsze – nie istnieje, jest ułudą której nadajemy rangę istnienia. Kłamstwo zawsze pasożytuje na prawdzie.

Mamy więc do wyboru rzeczywistość prawdy czy ułuda kłamstwa, myśl Chrystusa czy bezmyślność zła.

Mimo, że wybór wydaje się oczywisty, często ulegamy ułudzie …. prawda bowiem wymaga nawrócenia, a iluzja pozwala pozostać takim, jakim się jest.

Prawda bowiem nie tylko informuje — ale również przemienia w myśl Chrystusa.