Jak trudno spotkać nam Chrystusa w sakramencie spowiedzi. Pokuta nie jest dziś rzeczywistością atrakcyjną dla współczesnego człowieka, a przecież jest tak głęboko zakorzeniona w nauczaniu Jezusa. W świecie, w którym bronimy swoich racji i potrafimy usprawiedliwić niemal każde zachowanie, spowiedź zaczyna być postrzegana jako oznaka słabości, a nie jako brama miłosierdzia.

Często wolimy pozostać synem marnotrawnym daleko od domu Ojca, niż zauważyć, że Ojciec już czeka z otwartymi ramionami. Nie chcemy pokuty, ponieważ nie dostrzegamy w sobie zła — a nawet jeśli je widzimy, pytamy: dlaczego mam pokutować?

Tymczasem pokuta jest nie tylko zadośćuczynieniem za winy, lecz przede wszystkim drogą wewnętrznej przemiany. Jest zaproszeniem do nowego życia. Myśl Chrystusowa jest zawsze blisko tych, którzy wchodzą na drogę nawrócenia i pojednania z Bogiem. Myśl ludzka natomiast często podpowiada:

„jesteś dobry”,

„nie masz nic w sobie do zmiany”.

Jezus nie oskarża. Jezus mówi:

„Idź i nie grzesz więcej”.

To nie jest wyrzut — to jest troska. To słowo miłości, które chroni człowieka przed ranieniem samego siebie.

Każda pokuta zadana w sakramencie spowiedzi jest w istocie powtórzeniem tych właśnie słów. Modlitwa pokutna, choć prosta, niesie głębokie wezwanie: zacznij nowe życie. Z pragnienia niegrzeszenia rodzi się żal, a z żalu — zadośćuczynienie i nawrócenie. Jedno prowadzi do drugiego. Człowiek wybiera wtedy drogę konsekwencji miłości a nie drogę konsekwencji grzechu.

Ten, kto płacze nad swoją biedą i niemocą, odnajdzie ukojenie w Bogu. Chrystus mówi przecież:

„Pokój mój daję wam”.

Serce skruszone zawsze odnajdzie schronienie w miłosierdziu Chrystusa. Serce zatwardziałe pozostaje jedynie wobec Jego sprawiedliwości. Tak samo dzieje się z naszymi myślami — jeśli zamykają się w egoizmie, nie potrafią przyjąć Jego miłosiernej obecności.

Myśl Chrystusa jest myślą miłosierdzia. Nawet z krzyża brzmi w niej cicha prośba:

„Zlituj się nade mną… i nie grzesz więcej”.

Wbrew pozorom pokuta niczego człowiekowi nie zabiera. Ona otwiera przestrzeń łaski. Jest drogą do wolności serca i nowego życia, które Pan daje obficie każdemu, kto do Niego powraca.