„Zawsze myślałem, że lepiej być fałszywie kimś niż prawdziwie nikim.” cyt. z filmu „Utalentowany Pan Ripley”

Wydaje się nam często, że jeśli czegoś nie widać, to tego nie ma. A przecież nie jest to prawda. Myśli nie widać, a istnieją. Podobnie jest z tym, co dzieje się w ludzkim sercu.

Ktoś powiedział: „Zazdrość jest gorsza od kradzieży. Gdy coś ukradniesz, mimo całego zła, które wyrządziłeś, jednak coś posiadasz. Gdy zazdrościsz, jest tak, jakbyś chciał ukraść, ale nigdy tego nie posiądziesz.”

Taka niemoc trawi serce i duszę. Powoli prowadzi ku śmierci, tak jak każde zło. Ten przykład dobrze ukazuje również, czym jest obłuda i dokąd prowadzi.

Obłuda to udawanie, że jest coś, czego nie ma. To przedstawianie siebie jako kogoś, kim się nie jest. Obłudnik zawłaszcza wartości, których nie posiada, a często nawet nie pragnie posiadać — chce jedynie sprawiać wrażenie, że je ma.

To życie w cudzej skórze, bycie kopią zamiast oryginałem. To nieustanne zakładanie masek. Taka postawa jest równie niebezpieczna jak zazdrość, ponieważ stopniowo degeneruje człowieka. Oddala go od prawdy o sobie samym.

Być kimś, kim się nie jest, być panem Ripleyem — oto obłuda podawana jako wykwintne danie przez „kuchmistrza” tego świata.

Jest to droga, która odrywa człowieka od piękna jego własnej osoby, od tego, kim został pomyślany przez Boga. Od tej niepowtarzalnej myśli Ojca, która stała się jego życiem.

Obłuda jest zazdrością o tożsamość, której nie można ukraść. Można jedynie założyć maskę i udawać, że jest się kimś innym. Lecz maska nigdy nie stanie się twarzą.

Taka postawa prowadzi do frustracji, smutku, a nawet depresji. Niekiedy może prowadzić również do śmierci duchowej, a czasem i fizycznej.

Dlatego Jezus demaskuje obłudę. Nie po to, aby oskarżyć człowieka, lecz aby wydobyć jego prawdziwe piękno. Aby przywrócić mu jego własne oblicze. Chrystus nie boi się naszych grzechów. On wie, kim jesteśmy głębiej niż nasze upadki.

Bóg nieustannie mówi do człowieka: „Jesteś moim umiłowanym dzieckiem.” Nie takim, jakim chciałbyś się wydawać, ale takim, jakim jesteś.

W świecie, który coraz częściej zaciera różnice na rzecz podobieństwa, w świecie pełnym kopii, Bóg przypomina: „Nie jesteś czyjąś kopią. Jesteś oryginałem, jedynym w całym wszechświecie.”

Lekarstwem na obłudę jest zbliżanie się do Myśli Chrystusa. To w niej odnajdujemy pokorę, szacunek i prawdę o sobie samych.

Przemień nas, Panie, abyśmy nie bali się być tymi, których Ty ukochałeś i stworzyłeś.